- NAJNOWSZE NEWSY
- ZADUSZKI JAZZOWE: Przemysław Strączek International Group
- W sierpniu Katowice zmienią się w europejską stolicę Frisbee.
- Graffiti w rytm muzyki, czyli malowanie autobusu
- MECZ BOKSERSKI NA MARIACKIEJ!!!!
- Wyniki konkursu Zapuść korzenie w swoim mieście
- Wrzesień z biblioteką miejską
- Uroczyste obchody Dnia Wojska Polskiego
- BLUES NA MARIACKIEJ!!!
- OGŁOSZENIA
- >>>WALENTYNKOWY KULIG 14.02.2012 - ATRAKCYJNA CENA+ROMANTYCZNA ATMOSFERA<<<
- spodenki
- Wyjątkowa artystyczna fotografia ślubna, dziecięca i ciążowa
- ORIFLAME - Zostań Konsultantką/Konsultantem
- Drogi rodaku
- Administrator Bezpieczeństwa Informacji
- Praca dla osób niezależnych w domu
- Praca stała lub dodatkowa dla chcących pracować i zarabiać
- Szkolenie ochrona środowiska, odpady, sprawozdawczość – Promocja
- Szkolenie ISO 14001 Kraków, Pełnomocnik i auditor wewnętrzny ISO 14001, Kursy ISO 14001
- Przygotowanie raportu do KOBIZE oraz dokumentacji w zakresie gospodarki odpadami – warsztaty teoretyczno-praktyczne
- Szkolenie ISO 9001 Kraków, Pełnomocnik i auditor wewnętrzny ISO 9001, Kursy ISO 9001
2009-07-15
Irracjonalnie
Muzeum Śląskie zaprasza na nową wystawę prezentowaną w Galerii Sztuki Pogranicza przybliżającą twórczość Jacka Albrechta, nieprofesjonalnego artysty z Opola. Wystawę będzie można zwiedzać do 30 września.
Jacek Albrecht urodził się w 1961 roku. Mieszka w Opolu. Interesuje się różnymi dziedzinami sztuki i nauki i od wielu lat związany jest z alternatywnym środowiskiem kulturalnym w Opolu. Jego mieszkanie było miejscem spotkań plastyków, muzyków i filmowców. Pasję twórczą próbował rozwijać już w czasach liceum, uczęszczając na zajęciach z rzeźby – rozczarowany jednak zbytnią ingerencją instruktora, postanowił pracować samodzielnie. Po nieudanych próbach dostania się na studia plastyczne rozpoczął naukę w opolskiej Wyższej Szkole Pedagogicznej. W trakcie studiów podejmował różnorodne próby artystyczne – tworzył między innymi linoryty inspirowane twórczością Jacksona Pollocka oraz inicjował projekty łączące różnorodne dziedziny sztuki: muzykę, plastykę i film.
Swoje rysunki traktuje ambiwalentnie – stanowią wyraz jego autokreacji i nierzadko są komentarzem do rzeczywistości, jednak nie uważa się za artystę i nie lubi, gdy to, co robi, wyzwala zbytnią egzaltację. Być może dlatego, że rysunki często powstają ad hoc, w przypływie nagłego impulsu, czasami z nudów, bez głębszej refleksji. Jednak te nieomal „konferencyjne bazgroły” przyjmują nieoczekiwane, pozornie realne kształty – czasami groteskowe, innym razem prowokujące. Prowokacja jest zresztą jednym z najistotniejszych rysów zarówno życia, jak i twórczości Jacka Albrechta – już podczas studiów w pracy magisterskiej chciał opisywać dziewiętnastowieczne zabytki Opola (w kontekście uwarunkowań politycznych spowodowało to niechęć promotora i w konsekwencji brak magisterium). Prowokacyjnie też swoje rysunki wykonuje na przypadkowych materiałach – kartonowych opakowaniach, znalezionych przypadkowo pożółkłych drukach nieistniejących firm, starych notatkach. Ale nieoczekiwanie również te nietypowe podłoża dodają specyficznego uroku samym pracom, a czasami wręcz komponują się z samym rysunkiem.
Rysunki Jacka Albrechta można rozmaicie interpretować – obyty ze sztuką odbiorca zapewne zauważy inspiracje sztuką Zdzisława Beksińskiego czy Hieronima Bocha, ale z pewnością nie jest to naśladownictwo formalne, ale pewien klimat, nastrój. Autor zresztą fascynuje się twórczością wielu wybitnych artystów – Albrechta Dürera, Albrechta Altdorfera, Franciszka Starowieyskiego, Willema Claesza Heda, Willema Kalfa, a także nacechowaną przekazem symbolicznym sztuką średniowiecza i baroku. Ale inspiracji poszukuje również w naturze – w skomplikowanej plątaninie korzeni, w misternych rysunkach skrzydeł owadów, w ciekawych wzorach muszli.
Ile spojrzeń na prace Jacka Albrechta, tyle interpretacji – autor nie narzuca sposobu odbioru. Będąc osobą niezwykle introwertyczną i skromną, nie epatuje własną osobowością. Równie niechętnie prezentuje swoje rysunki – przez wiele lat ta znane były tylko najbliższym przyjaciołom. Prezentowana wystawa jest dopiero trzecią indywidualną ekspozycją tak ciekawej i oryginalnej twórczości. 2008 – Galeria „Bez Podziału” w Dąbrowie Górniczej, 2008 – Miejski Ośrodek Kultury w Opolu
Swoje rysunki traktuje ambiwalentnie – stanowią wyraz jego autokreacji i nierzadko są komentarzem do rzeczywistości, jednak nie uważa się za artystę i nie lubi, gdy to, co robi, wyzwala zbytnią egzaltację. Być może dlatego, że rysunki często powstają ad hoc, w przypływie nagłego impulsu, czasami z nudów, bez głębszej refleksji. Jednak te nieomal „konferencyjne bazgroły” przyjmują nieoczekiwane, pozornie realne kształty – czasami groteskowe, innym razem prowokujące. Prowokacja jest zresztą jednym z najistotniejszych rysów zarówno życia, jak i twórczości Jacka Albrechta – już podczas studiów w pracy magisterskiej chciał opisywać dziewiętnastowieczne zabytki Opola (w kontekście uwarunkowań politycznych spowodowało to niechęć promotora i w konsekwencji brak magisterium). Prowokacyjnie też swoje rysunki wykonuje na przypadkowych materiałach – kartonowych opakowaniach, znalezionych przypadkowo pożółkłych drukach nieistniejących firm, starych notatkach. Ale nieoczekiwanie również te nietypowe podłoża dodają specyficznego uroku samym pracom, a czasami wręcz komponują się z samym rysunkiem.
Rysunki Jacka Albrechta można rozmaicie interpretować – obyty ze sztuką odbiorca zapewne zauważy inspiracje sztuką Zdzisława Beksińskiego czy Hieronima Bocha, ale z pewnością nie jest to naśladownictwo formalne, ale pewien klimat, nastrój. Autor zresztą fascynuje się twórczością wielu wybitnych artystów – Albrechta Dürera, Albrechta Altdorfera, Franciszka Starowieyskiego, Willema Claesza Heda, Willema Kalfa, a także nacechowaną przekazem symbolicznym sztuką średniowiecza i baroku. Ale inspiracji poszukuje również w naturze – w skomplikowanej plątaninie korzeni, w misternych rysunkach skrzydeł owadów, w ciekawych wzorach muszli.
Ile spojrzeń na prace Jacka Albrechta, tyle interpretacji – autor nie narzuca sposobu odbioru. Będąc osobą niezwykle introwertyczną i skromną, nie epatuje własną osobowością. Równie niechętnie prezentuje swoje rysunki – przez wiele lat ta znane były tylko najbliższym przyjaciołom. Prezentowana wystawa jest dopiero trzecią indywidualną ekspozycją tak ciekawej i oryginalnej twórczości. 2008 – Galeria „Bez Podziału” w Dąbrowie Górniczej, 2008 – Miejski Ośrodek Kultury w Opolu
Muzeum Śląskie

Dodaj komentarz